Podróż marzeń Australia Nowa Zelandia

Wpis

sobota, 15 kwietnia 2017

Pięknych Świąt!

Drodzy czytelnicy mojego bloga! Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam POLSKICH ŚWIĄT, z tradycyjnym smacznym jajeczkiem, które może sami pomalujecie albo ugotujecie w łupinach cebuli, z mokrym Śmigusem Dyngusem, ale nie za bardzo.. mokrym.... bo tu w Australii już zimno (+15 do + 19 stop.C to dla mnie ZIMNO! a takie temperatury są ostatnio w Sydney i Melbourne) a w Polsce jeszcze nie za gorąco...

Życzę Świąt w rodzinnej, kochającej atmosferze.

To moje pierwsze Święta Wielkanocne w Australii! Dużo nowości!

Dostałam w prezencie od znajomej z kościoła anglikańskiego w Niedzielę Palmową tutejszą palmę w kształcie krzyża! Nie znałam tej tradycji.

krzyzpalmowy

Byłam w Niedzielę Palmową na polskiej mszy i zauważyłam, że do prawdziwych liści palmowych Polacy dokładają  nasze polskie, kolorowe palmy wielkanocne. Ładne połączenie.

Przed kościołem po polskiej mszy dane mi było zakupić babkę wielkanocną i baranka wielkanocnego, co mnie bardzo ucieszyło, gdyż pozostało mi przygotować jedynie jajka do koszyczka wielkanocnego a to nie jest żaden problem, tym bardziej że FB podpowiada nowe patenty. Skorzystałam z jednego i wyszło to :)

jajeczkawcebulizdodatkiem

odbiły się kwiaty z "mojego" ogrodu :)

W Wielki piątek "Good Friday" Australijczycy zaskoczyli mnie! Prawie wszystkie sklepy są wówczas zamknięte! Kościoły są pełne wiernych (wszystkie chrześcijańskie koscioły)! Fragmenty mszy pokazują w telewizji w głównych wiadomościach! Otwarte są piekarnie w których można zakupić tradycyjne (rodem z Anglii) bułeczki z krzyżem (hot cross buns). Są bardzo dobre! Wśród wielu rodzajów skosztowałam tych z rodzynkami (na zdjęciu!). To symbol ostatniej wieczerzy.

buleczkicrossbuns1

Rozdałam znajomym Australijkom po papierowym jajeczku wielkanocnym co wzbudziło niemałą sensację! Tutaj nie ma takiej tradycji! Jedna Pani około lat 65 powiedziała mi, że nigdy czegoś takiego w życiu nie widziała. Może powinna wybrać się do Polski w okresie naszych Świąt Wielkanocnych! To by się dopiero zdziwiła! Święconki nie zna tu nikt (poza Polakami) a co dopiero Śmigusa Dyngusa!

Bo to tylko MY - POLACY mamy taką piękna tradycję! I tego się trzymajmy! :)

W Australii nie składa się raczej życzeń z okazji Świąt Wielkanocnych poza słowami: Happy Easter!

Mówiąc szczerze brakowało mi Rynku Głównego w Krakowie z wielkimi kolorowymi palmami wielkanocnymi, z mnóstwem kolorowych straganów, pisanek, baranków, kurczaczków! Dobrze, że dotarły do mnie chociaż zdjęcia!

Dla poprawienia sobie nastroju zrobiłam sobie moje osobiste drzewko wielkanocne a jutro jadę na polską mszę do Kirribilli (zawsze o 10.00 w niedzielę) w czasie której poświęcę moją święconkę (to taki wyjątek w Sydney, dla tych którzy nie dojadą ze względu na odległość w sobotę do Ashfield czy też do Maroubra Bay, mogą poświęcić pokarmy w niedzielę). 

To nic, że moje śniadanie wielkanocne wypadnie w porze lunchu, jako że do kościoła mam spory kawałek drogi pociągiem. Ale msza będzie po polsku! I spotkam się ze znajomymi Polakami :)

I pożyczymy sobie jak należy: WESOŁYCH ŚWIĄT! SMACZNEGO JAJECZKA! MOKREGO ŚMIGUSA DYNGUSA! WESOŁEGO ALLELUJA! Czego i Wam życzę Drodzy Czytelnicy!

mojedrzewkowielkanocne

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
agatwaustralii
Czas publikacji:
sobota, 15 kwietnia 2017 13:09

Polecane wpisy