Podróż marzeń Australia Nowa Zelandia

Wpis

czwartek, 27 kwietnia 2017

Piękno przyrody Sydney

Moi drodzy,

kończy się powoli mój pobyt w Sydney. Czego najbardziej mi będzie brakowało? Na pewno kwiatów, obecnych tu cały rok. Tych na krzewach, drzewach i przydomowych ogródkach. O niezwykłych kształtach i kolorach, od tych maleńkich do olbrzymich.

bialoczerwone

ogromne kwiaty

Lavender Bay Sydney

niezwykły kwiat

Jeśli będzie Wam dane być kiedyś w Sydney a będzie to np. w niedzielę i będziecie chcieli zobaczyć Polaków polecam Wam dojechać pociągiem do Milsons Point. Spacer po Lavender Bay na pewno Was zachwyci, kierujcie się do mostu Harbour Bridge. Po drodze przepiękny ogród, doskonałe widoki na Opera House. Luna Park na pewno zainteresuje najmłodszych, chociaż do paryskiego Disneyland mu bardzo daleko. Ale z basenu, tuż obok możecie z przyjemnością skorzystać.

na ławeczce

W odległości 3-5 minut od stacji Milsons Point w kościele "Our Lady Star of the Sea" (44 Willoughby St, Kirribilli) zawsze o 10.00 jest msza w języku polskim. Lepiej wiedzieć późno niż wcale. To właśnie w tym kościele wysłuchałam pierwszej w AU mszy w języku polskim. Trzeba przyznać , że tutejszy kapłan pomimo młodego wieku ma bardzo dobre kazania. Raczej nie planuję wracać do AU (chyba,że jako globtroterka :) ), dlatego postanowiłam zobaczyć jeden z najważniejszych dla Polaków kościołów w Sydney i tym sposobem dojechałam do Ashfield.

kosciolashfield

Nie poznałam natomiast tutejszego Klubu Polonii, który przeżywa głęboki kryzys! http://www.pulspolonii.com/ Tak Polonia w Sydney jest mocno podzielona! Zastanawiam się, czy znajdę kiedyś miejsce, gdzie Polacy nie są podzieleni....

Po drodze widziałam piękne murale!

muralashfield

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
agatwaustralii
Czas publikacji:
czwartek, 27 kwietnia 2017 04:50

Polecane wpisy